Loty widokowe

Rozmowa z HENRYKIEM CHROBAKIEM, dyrektorem Zespołu Szkół nr 3 im. św. Jadwigi Królowej w Nowym Targu o powstającej tam klasie lotniczej

2010-05-13 //Wstecz
Jak to się stało, że narodził się pomysł, aby stworzyć profil sportowej klasy lotniczej?

- Na naszym terenie jest to oczywiście nowość, bo nie było dotychczas takiej możliwości kształcenia.

Natomiast w kilku szkołach w Polsce takie klasy już funkcjonują. Mogę powiedzieć, że nie ja jestem autorem tego pomysłu. Owszem, zastanawialiśmy się wiele lat temu nad rozszerzeniem oferty edukacyjnej, czy to o klasy mundurowe czy o jakieś inne, których jest już dużo w różnych szkołach, ale nie ukrywam, że nie myśleliśmy o klasach lotniczych. Autorstwo pomysłu jest po stronie aeroklubu nowotarskiego.

- Jakie są możliwości dalszego kształcenia po ukończeniu tej klasy?

- Po takiej klasie istnieją różne możliwości dalszego kształcenia przede wszystkim w oparciu o Politechnikę Rzeszowską, gdzie jest lotnictwo cywilne, ale także istnieją ewentualne możliwości nauki w szkołach wojskowych. Oczywiście mówimy o predyspozycjach, a nie o gwarancji.

- Jakie wymogi trzeba spełnić, żeby zostać uczniem klasy lotniczej?

- Liczyć się będzie tak jak do każdej innej klasy wynik uzyskany na sprawdzianie gimnazjalnym, ale także trzeba spełnić wymagania natury fizycznej i zdrowotnej. Stawiamy poprzeczkę wysoko, aby było wiadomo, że taki uczeń nie odpadnie ze względów zdrowotnych na innych badaniach kiedyś w przyszłości np. na Politechnikę Rzeszowską czy do szkoły w Dęblinie.

- Zatem trzeba spełnić wymagania sprawnościowe, a także zdrowotne?

- Tak. Musi być dobry stan zdrowia potwierdzony orzeczeniem lekarskim. Stąd też konieczność przeprowadzenia badań - EKG, morfologia, OB krwi, RTG kręgosłupa oraz klatki piersiowej...

- I te wszystkie badania trzeba przedłożyć starając się o miejsce w takiej klasie?

- Tak. 7 i 14 czerwca, kiedy w naszej szkole odbędzie się sprawdzian sprawności fizycznej, przy okazji uczniowie przyniosą ze sobą te wyniki badań, o których piszemy zarówno w ulotkach, jak i na naszej stronie internetowej. Na tej podstawie będziemy wiedzieć, w jakim stanie mamy tych kandydatów i będziemy mogli zaprosić do nas najlepszych. Niestety, nie jest to klasa dla każdego, tak samo jak uprawianie sportu szybowcowego, spadochronowego, czy w ogóle lotnictwa nie jest dla każdego.

- A jak będzie wyglądać samo kształcenie?

- Założenie jest takie, że zajęcia które najbardziej się kojarzą z lotnictwem, czyli praktyczne będą odbywać się w aeroklubie, a także przede wszystkim na obozach lotniczych, bo to z kolei będzie dobrze wpływać na integrację zespołu. Jak wiadomo, praca pilota szybowcowego to nie jest tylko efekt jego działań, ale także personelu naziemnego, wieży kontrolnej... I skoro tak ważna jest zespołowość, to dlatego kładziemy duży nacisk właśnie na integrację całej klasy. Mamy w Nowym Targu dobry aeroklub; przez całe lata mieliśmy tutaj naprawdę wspaniałe wyniki, byli tu mistrzowie. Funkcjonował też centralny ośrodek szkolenia spadochronowego. Zatem warunki są tam dobre. Natomiast w szkole klasa będzie realizować zwykły program klasy licealnej z dużym naciskiem na matematykę, a także język angielski, jako że te dwa przedmioty dają im przepustkę na te uczelnie, o których wcześniej wspomniałem. Dodamy także kilka godzin tzw. przysposobienia lotniczego.

- Czyli przedmioty praktyczne będą realizowane w aeroklubie?

- Tak, przez wysokiej klasy instruktorów, w tym także instruktorów międzynarodowych. Mają oni uprawnienia potwierdzone certyfikatami. To doskonała kadra.

- Jakie uprawnienia będzie miał uczeń?

- Uczeń, który zostanie szczęśliwym absolwentem tego kierunku, otrzyma licencję uprawniającą go do dalszego uprawiania sportu, a jednocześnie dającą mu możliwość dalszego kształcenia.

- Czy jest duże zainteresowanie taką klasą?

- Tak. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych do szkoły i do obejrzenia naszej strony internetowej. A przyszłym uczniom życzymy wysokich lotów.

Rozmawiała

Ewa Krzystyniak

Źródło: Dziennik Polski