Loty widokowe

NOWY TARG/WARSZAWA. Lotnisko miało być zastawem kilkumilionowej pożyczki, jaką chciał zaciągnąć Aeroklub Polski

2009-11-28 //Wstecz
Konflikty w środowisku lotniczym Nowego Targu powodują, że odsuwa się w czasie uchwała o przystąpieniu do oczekiwanej przez miasto modernizacji i rozbudowy lotniska. Głównym punktem zwołanego na niedzielę Walnego Zgromadzenia Aeroklubu Nowy Targ jest odwołanie dotychczas działającego Zarządu. Potencjalny inwestor strategiczny zaczyna się dystansować od planowanej rozbudowy dla potrzeb małego ruchu pasażerskiego.

Obraz tego, co się już długo (a od niedawna jeszcze intensywniej) dzieje w nowotarskiej awiacji, pogarsza jeszcze sprawa zatrzymanego przez Centralne Biuro Śledcze, w związku z procederem nabywania za łapówkę licencji pilota zawodowego, 36-letniego mieszkańca Nowego Targu. Wczoraj rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Mateusz Martyniuk, ujawnił, że chodzi o Gabriela B. I nowotarżanin, i zatrzymany równocześnie przez CBA do tej sprawy mieszkaniec Warszawy - zostali zwolnieni za poręczeniem majątkowym.

Bynajmniej nieoptymistyczna sytuacja finansowa Aeroklubu Polskiego spowodowała tymczasem, że wieczysty dzierżawca lotniska w Nowym Targu, zaczął szukać możliwości zaciągnięcia trzymilionowego kredytu. Ponieważ nie musiał ogłaszać konkursu ani przetargu na tę pożyczkę - wystarczyło rozkolportowanie informacji w gronie Zarządu AP. Chętni do udzielenia pożyczki znaleźli się stosunkowo szybko. Prezes Zarządu Głównego AP, Jerzy Makula, rozpatrywał m. in. ewentualność pożyczenia pieniędzy od wiceprzewodniczącego komisji rewizyjnej Marka Sieńko i członka Zarządu AP - Włodzimierza Skalika (po 1,5 miliona od każdego z nich). Pożyczki - w kwocie np. miliona - AP już wcześniej zaciągał, lecz pożyczkodawcy nie upominali się o zastaw hipoteczny. Tym razem było inaczej.

Na oficjalnej stronie internetowej AP zamieszczony jest m.in. protokół z posiedzenia Zarządu AP odbytego 3 listopada br. Czytamy tam m.in.:

"Pan Sieńko oświadczył, że (...) zainteresowany był tylko Nowym Targiem jako zastawem pożyczki. Zadzwonił do Nowego Targu z zapytaniem, czy się zgadzają. Nie zgodzili się. Do Żaru (Główna Szkoła Szybowcowa, inny brany pod uwagę zastaw - przyp. red.) nie zadzwonił, bo nie był zainteresowany".

Koniec końców AP pożyczki nie wziął. Od zamiaru udzielenia jej Aeroklubowi odstąpił też Grzegorz Wojtaszek - prezes podkarpackiego holdingu "Drogbud", akceptowany przez Aeroklub Nowy Targ jako kandydat na inwestora strategicznego przy rozbudowie lotniska. Już teraz wypowiedział on Aeroklubowi Nowy Targ korzystną dla miejscowych pilotów dzierżawę swojego samolotu "Wilga". Chodzą słuchy, że zamierza się też wycofać z trwającej od czerwca ubiegłego roku dzierżawy czterech hektarów na nowotarskim lotnisku.

Tenże przedsiębiorca przez trzy miesiące ubiegłego roku też figurował w hipotece lotniska, ponieważ za ruiny nabytego przez siebie niedoszłego hotelowca zapłacił Aeroklubowi Polskiemu (na jego prośbę) wcześniej niż działka z ruinami została formalnie wydzielona. Ale stan jego majątku nie rodził obaw, że zastaw przejmie ktoś inny.

W przypadku raczej dramatycznej sytuacji finansowej AP takie zagrożenie trudno wykluczyć. Zainteresowanie pożyczkodawców zastawem w postaci nowotarskiego lotniska jest sygnałem, że zajętemu konfliktami miejscowemu środowisku lotniczemu kontrola nad sytuacją (i potężnym majątkiem) może się wymknąć z rąk.

Burmistrz Marek Fryźlewicz, z pozycji właściciela terenu, mówi: - Na razie grają tam różne interesy, ale czuwamy nad tą sprawą.

Na niedzielę zwołane jest Walne Zgromadzenie Aeroklubu Nowy Targ. Wnioskowała o nie komisja rewizyjna, uznawszy, że Zarząd nie miał prawa podejmować próby przegłosowania uchwały o przystąpieniu do modernizacji i rozbudowy lotniska (głosowanie skończyło się wtedy patowym stosunkiem 3: 3.) i o tym powinno zdecydować Walne Zgromadzenie. W programie niedzielnego Zgromadzenia nie ma jednak głosowania nad modernizacją. Jest natomiast punkt dotyczący odwołania Zarządu.

Anna Szopińska

 

Źródło: Dziennik Polski