Loty widokowe

Dziennik Polski

2009-10-22 //Wstecz
Zbliża się moment, w którym z nowotarskiego lotniska będą startować małe samoloty pasażerskie. Pojawił się inwestor gwarantujący także poszanowanie funkcji sportowej.

Aeroklub Nowy Targ jest zdeterminowany do rozpoczęcia modernizacji i rozbudowy. Ta inwestycja może góralom znacznie skrócić drogę na Balice i za Wielką Wodę, do Anglii czy Irlandii. Dla przybywających pod Tatry turystów i biznesmenów byłaby alternatywą dla zakorkowanej "zakopianki".

W najbliższy weekend na lotnisku mają się pojawić władze Aeroklubu Polskiego. Wiąże się to z przekazywaniem majątku aeroklubom regionalnym. O przejęcie majątku wnioskują tu akurat dwa stowarzyszenia: Aeroklub Nowy Targ i Aeroklub Tatrzański.

W sprawach inwestycyjnych natomiast widać już wyraźne przyspieszenie: Zarząd Aeroklubu Nowy Targ spotkał się z potencjalnym inwestorem.

- Otrzymaliśmy gwarancje poszanowania dotychczasowego status quo - mówi prezes ANT, Jerzy Rafiński. Aeroklub Polski, który zarządza 33 lotniskami w kraju, przekazałby zarządzanie Aeroklubowi Nowy Targ. Mielibyśmy też zagwarantowany swobodny dostęp do lotniska i przestrzeni powietrznej. Zostanie przy nas tytuł do posiadanie terenu. Aeroklub Nowy Targ byłby głównym użytkownikiem, a lotnisko komunikacyjne będzie organizowane w sposób nie zagrażający sportowemu charakterowi. Wykluczyliśmy natomiast budowę lotniska użytku publicznego, co ograniczałoby funkcję sportową.

Wkrótce potem odbyło się zebranie otwarte Zarządu z członkami ANT, by mogli oni uzyskać informacje o przygotowaniach do modernizacji i wyrazić swoje opinie. Zamiast planów modernizacyjnych, zebranie zdominowały podejrzenia dotyczące powołanej przez potencjalnego inwestora spółki do realizacji przedsięwzięcia.

- Większość uczestników jednak ze zrozumieniem podeszła do konieczności rozbudowy lotniska - mówi prezes Rafiński. - Bo wiadomo, że mamy dwa wyjścia: albo nie robić nic, albo aktywnie się zaangażować. A teraz jesteśmy zdeterminowani, żeby ruszyć z modernizacją - przynajmniej na tej części terenu, którą dysponujemy. Jest inwestor, który złożył ofertę odpowiadającą naszym oczekiwaniom.

Inwestor, o którym mowa, to firma Drogbud - polski holding z Podkarpacia, od kilku lat owocnie współpracujący z Aeroklubem Polskim. Dwa lata temu przejął on upadające zakłady remontowe samolotów w Krośnie, a dziś powstają tam śmigłowce i kończy się proces certyfikacji dla ultralekkiego samolotu "Czajka". Drogbud kupił też nieużywane od lat lotnisko w Iwoniczu i modernizuje go. Przed rokiem Aeroklub Nowy Targ wydzierżawił holdingowi cztery hektary gruntu na nowotarskim lotnisku pod działalność gospodarczą, związaną z budową dróg (tam powiększa się teraz hałda sfrezowanego asfaltu). Drogbud nabył też ruiny niedoszłego hotelu przy lotnisku.

Być może trochę za wcześnie, bo już teraz - ale dla zaznaczenia swojej gotowości i determinacji - holding powołał spółkę celową dla lotniskowej inwestycji. Zarząd Aeroklubu Nowy Targ swoją uchwałą delegował do władz tej spółki i do kontrolowania sytuacji właśnie prezesa Rafińskiego.

- Spółka - jako powołana do realizacji, a nie do negocjacji i zawierania umów - jest teraz w stanie hibernacji i nie wykonuje żadnych ruchów - wyjaśnia szef ANT. Ja jestem jej jednoosobowym prezesem i nie pobieram z tego tytułu żadnego wynagrodzenia.

Momentem "zero" dla inwestycji będzie uchwała Aeroklubu Nowy Targ, akceptująca przedstawiony na zebraniu otwartym sposób modernizacji i rozbudowy lotniska. A decyzje strategiczne będą zapadać w czworokącie: miasto Nowy Targ, Aeroklub Polski, Aeroklub Nowy Targ, inwestor.

(ASZ)

Źródło: Dziennik Polski